Czy poczucie humoru może być cnotą? Poznaj eutrapelię
Święty Tomasz z Akwinu, radość i ważna granica między żartem, który łączy, a tym, który rani.
Czy świętość musi być zawsze poważna?
Gdy myślimy o życiu duchowym, często przychodzą nam na myśl skupienie, cisza i powaga. A przecież przy wspólnym stole, na spotkaniu parafialnym czy w gronie przyjaciół radość i śmiech potrafią przełamać napięcie.
Święty Tomasz z Akwinu rozważał nawet cnotę dotyczącą zabawy i odpoczynku. Nosi ona grecką nazwę „eutrapelia”. Nie chodzi o nieustanne dowcipkowanie, lecz o umiejętność używania humoru we właściwym czasie i we właściwy sposób.
Historia, znaczenie i przesłanie
1. Co znaczy „eutrapelia”?
W „Sumie teologicznej” (II–II, q. 168) św. Tomasz przypomina, że człowiek potrzebuje wytchnienia nie tylko dla ciała, ale i dla umysłu. Odpowiednia zabawa pomaga utrzymać równowagę.
Cnota porządkuje przyjemność: nie zachęca do przesady ani do sztywności. Chodzi o taką formę żartu, która pasuje do sytuacji i uwzględnia godność obecnych.
2. Czy Biblia zostawia miejsce na śmiech?
W Księdze Rodzaju Sara reaguje śmiechem na obietnicę narodzin syna, a imię Izaak przywołuje właśnie śmiech (Rdz 21,6). Pismo Święte zna ludzkie emocje, zdumienie i radość.
Nie oznacza to, że każdy żart jest właściwy. Chrześcijańska wolność słowa idzie razem z odpowiedzialnością za to, co nasze słowa robią drugiej osobie.
3. Gdzie zaczyna się żart, który rani?
Kpiący komentarz o czyimś pochodzeniu, wyglądzie czy cierpieniu może wywołać śmiech części grupy, ale zostawić kogoś upokorzonego. Taka sytuacja przeczy miłości bliźniego.
Dobry humor nie potrzebuje ofiary. Potrafi rozładować napięcie, nie niszcząc czyjegoś zaufania. Warto obserwować, czy wszyscy mogą śmiać się razem.
4. Co mówił papież Franciszek?
Podczas spotkania z komikami 14 czerwca 2024 roku Franciszek podkreślał, że humor może łączyć ludzi, budować pokój i pomagać mierzyć się z trudnościami.
Papież zaznaczał także, że żart nie powinien poniżać. Sam mówił o modlitwie o poczucie humoru, którą wiązał ze świętym Tomaszem Morusem.
5. Jak rozwijać radosne serce?
Można zacząć od dystansu do własnych drobnych pomyłek. Człowiek, który umie uśmiechnąć się do siebie, często łatwiej okazuje wyrozumiałość innym.
W rodzinie i parafii szukajmy okazji do radości, które nikogo nie wykluczają. Być może życzliwy uśmiech stanie się pierwszym krokiem do pojednania.
Czy wiesz, że?
Święty Tomasz z Akwinu rozważał zarówno nadmiar zabawy, jak i jej niepotrzebny brak — cnota polega na roztropnej równowadze.
Myśl na dziś
Radość nie pomniejsza powagi wiary. Pomaga przeżywać ją w sposób bardziej ludzki i otwarty na innych.
Wprowadź to w życie
Powiedz dziś komuś coś zabawnego i życzliwego, nie wykorzystując niczyjej słabości jako tematu żartu.
Kontynuuj drogę
Czy śmieją się ze mną wszyscy, czy może ktoś milczy, bo mój żart go zranił?
Modlitwa
Panie, daj mi serce pogodne, język wolny od drwiny i mądrość, która potrafi rozjaśniać trudne chwile. Amen.


