Czy będąc uzależnionym od narkotyków mogę przyjąć Ciało Chrystusa podczas Mszy św.?
Przede wszystkim wiedz, że nasz Pan głęboko pragnie uwolnić cię od wszelkich nałogów, jakie możesz posiadać. Uzależnienia powodują wiele bólu w życiu. Istnieje wiele wspaniałych programów, takich jak Anonimowi Narkomani, które okazały się bardzo skuteczne. Jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś, rozważ skorzystanie z pomocy i wiedz, że wolność od uzależnienia jest możliwa.
Prawdziwe pytanie brzmi: czy w wyniku uzależnienia od narkotyków popadłeś w stan grzechu śmiertelnego? Trudno tu odpowiedzieć na to pytanie, dlatego najlepiej będzie spotkać się ze swoim proboszczem i podzielić się szczegółami swojej sytuacji. Mamy nadzieję, że pomoże Ci podjąć dobre decyzje i pomoże w zaplanowaniu Komunii Świętej.
Jest jedna szczególna ogólna zasada, którą musisz zrozumieć w związku z przyjmowaniem Komunii Świętej w przypadku osób uzależnionych od narkotyków. Uzależnienie to coś, co w takim czy innym stopniu pozbawia kogoś wolności. Oznacza to, że bardzo często, gdy ktoś jest uzależniony od substancji lub nawyku, który poważnie narusza prawo Boże, fakt, że jest to „uzależnienie”, często zmniejsza jego moralną winę za dane działanie. Należy to dokładnie zrozumieć, aby nie zostać błędnie zinterpretowanym. „Mniejszenie swojej winy” z pewnością nie oznacza, że działanie zażywające narkotyki jest moralnie OK. To nie jest. Trzeba z tym walczyć i to mocno. Można pokonać uzależnienie od narkotyków lub inne uzależnienia. Kiedy jednak przyjrzymy się, czy ktoś popełnia „grzech śmiertelny” zażywając narkotyki, musimy wziąć pod uwagę czynnik, czy jest to uzależnienie, czy nie, aby ustalić, czy robi się to w sposób całkowicie darmowy, czy nie.
Spójrzmy na dwa przykłady. Najpierw weź kogoś, kto nie jest uzależniony od narkotyków. Wyobraź sobie, że ta osoba przypadkowo natknęła się na narkotyki i zamiast je wyrzucić, postanowiła je zatrzymać. Potem, pewnego wieczoru, gdy był trochę znudzony, zdecydował się spróbować tych narkotyków, tak dla zabawy. Powiedz też, że ta osoba była przywódcą katechetycznym w kościele i była dobrze zaznajomiona z moralnością katolicką. Doskonale wiedział, że narkotyki są złe, ale nie przejmował się tym i mimo wszystko zdecydował się ich spróbować. W takim przypadku najprawdopodobniej dana osoba popełnia grzech śmiertelny i powinna powstrzymać się od Komunii Świętej do czasu, aż naprawdę żałuje i nie wyzna swojego wolnego wyboru.
Z drugiej strony, powiedzmy, że jest ktoś, kto przez całe życie zmagał się z uzależnieniem i robi wszystko, co możliwe, aby pokonać swoje uzależnienie. Chodził do Anonimowych Narkomanów, spowiadał się i codziennie modlił się o łaskę. Pewnej nocy jest bardzo przygnębiony i przygnębiony i natrafia w domu na narkotyki, o których zapomniał. Próbuje walczyć z pokusą, ale poddaje się. Zaraz potem odczuwa żal i głębokie wyrzuty sumienia. Następnego ranka jest niedziela i on próbuje przystąpić do spowiedzi, ale nie udaje mu się dotrzeć na czas do księdza. Czy powinien przystąpić do komunii? W tym przypadku powinien. Powinien wyrazić dobry akt skruchy, ponownie podjąć decyzję o trzeźwości i obiecać, że przy następnej wizycie będzie o tym wspomniał przy spowiedzi, ale owszem, powinien przystąpić do Komunii. Dlaczego? Bo choć ten akt zażywania narkotyków był poważnie sprzeczny z wolą Bożą, to osłabienie stanu, w jakim znajduje się ktoś z powodu nałogu, zmniejsza poczucie winy moralnej przed Bogiem. Innymi słowy, chociaż działanie jest bardzo złe, Bóg widzi cały obraz. Osoba ta najprawdopodobniej nie popełniła grzechu śmiertelnego, mimo że czyn ten był bardzo zły.
Grzech śmiertelny wymaga spełnienia trzech warunków: 1) działanie jest poważnie sprzeczne z wolą Bożą, 2) osoba w pełni wie, że jest zła, 3) dobrowolnie zgadza się na działanie z własnej woli. Uzależnienie często podważa trzeci wymóg grzechu śmiertelnego, ponieważ pozbawia kogoś wolności. Taka jest natura uzależnienia. Celem jest odzyskanie tej wolności, aby człowiek był wystarczająco silny, aby żyć w godności, dla której Bóg nas stworzył.


