banner nowy wersja 2

Ocalony przez burzę: historia św. Norberta

Niezwykłe wydarzenie skłoniło tego świętego do przemyślenia swojego życia.

Norbert był przyzwyczajony do zamożności. Jego ojcem był hrabia Gennep w Niemczech, a rodzina zawsze obracała się w najwyższych kręgach.

Kiedy Norbert wybrał – lub wybrał za niego – drogę subdiakonatu, przyjął święcenia kapłańskie. Był to jednak okres w historii, kiedy duchowieństwo bardzo potrzebowało reform. Norbertowi także daleko było do idealnego duchownego, oddającego się doczesnym przyjemnościom, jakie niosła ze sobą jego ranga.

Młody subdiakon wkrótce zwrócił na siebie uwagę cesarza Henryka V i został zaproszony do zostania nadwornym jałmużnikiem – osobą rozdającą cesarskie jałmużnę biednym. To życie wprowadziło Norberta coraz bardziej w bogactwo, luksus i przyjemność dworów z XI wieku; bawiło go to maksymalnie.

Tylko interwencja Boga mogła uratować młodego człowieka z jego ścieżki, a Bóg wybrał swój czas z nieskończoną mądrością.

Pewnego dnia subdiakon podróżował od jednej wioski do drugiej, gdy złapała go szalejąca burza. Nagle piorun uderzył w ziemię tuż przed jego koniem, który odrzucił jeźdźca i uciekł. Według relacji Norbert leżał przez godzinę jak martwy.

Kto wie, co w tej godzinie przeszło przez serce młodego człowieka? Cokolwiek to było, zmieniło życie. Norberta rozpaliła się gorliwość i opuścił dwór, aby podążać za swoim powołaniem kapłańskim. Ostatecznie założył Zakon Premonstratensów, potocznie zwany Norbertanami.