Czy znacie ten tradycyjny tytuł środy Wielkiego Tygodnia?
Dzień przed wstąpieniem Jezusa w swoją mękę spośród Jego najbliższych przyjaciół wyłonił się szpieg. Zdrajcami Judasz Iskariota zawarł pakt z arcykapłanami, zgadzając się wydać Syna Bożego za stertę monet. Korzystając z daru przyjaźni Chrystusa, Judasz zachowywał pozory Apostoła, ale w tajemnicy knuł zdradę.
Judasz, który był wybranym pomocnikiem w posłudze Chrystusa, który dzielił Jego stół, który cieszył się wspólnotą samego Boga, który będzie obecny na pierwszej Mszy Świętej – zamieniłby to wszystko za grosze.
Należy się spodziewać rany zadanej przez wroga. Ale rana zadana przez przyjaciela – przyjaciela, który otrzymał jedynie największe możliwe dary – jest rzeczywiście bolesną raną. Co więcej, zdrajca posłałby Syna Człowieczego na śmierć pocałunkiem, znakiem miłości i przyjaźni!
Aby upamiętnić ten czyn ciemności, który przyspieszył wydarzenia Męki Pańskiej, Kościół tradycyjnie nazywa ten dzień „Środą Szpiegów”.
Przypomnijmy sobie dzisiaj głęboką ranę w kochającym Sercu Chrystusa po zdradzie Judasza – a może zajrzyjmy także do naszych serc, aby zobaczyć, kiedy mogliśmy woleć sprawy tego świata od przeobfitej miłości Chrystusa.
Gdy zbliżamy się do Męki Pańskiej, pamiętajmy, że śmierć Chrystusa na krzyżu była ostatecznym znakiem Jego miłosierdzia i miłości. Po części dlatego Kościół tak blisko siebie obchodzi Wielkanoc i Niedzielę Miłosierdzia Bożego!


