…i istnieje już od 100 lat!
Całun Turyński, najbardziej fascynujący zabytek zachowany przez Kościół, był powszechnie czczony na początku XVII wieku. Ma tajemniczą historię, którą badano intensywnie przez wiele, wiele lat.
Mało znany fakt: Całun był kopiowany w celach religijnych i w cudownych okolicznościach.
Oto fakty.
W 1624 roku Maria Maddelena, wielka księżna Toskanii, zamówiła kopię Świętego Całunu.
Po wykonaniu kopii, położono ją bezpośrednio na właściwym Całunie, aby mogła być czczona jako relikwia trzeciego stopnia.
To, co wydarzyło się później, zadziwiło wszystkich.
Kopia została oddzielona od oryginału i na bocznej ranie Całunu znaleziono wilgotny ślad przypominający krew.
Ciemny płyn przesączył się do leżącej na wierzchu kopii.
300 lat później naukowcy badający Całun Święty przeanalizowali jego kopię. Wyniki testu ich zadziwiły: ciemna plama to krew. Ta sama krew, co na oryginalnym Całunie.
Reszta, jak mówią, jest historią.
Dominikanie z klasztoru św. Klary w Rzymie otrzymali kopię całunu w prezencie od Maddeleny. Trzymając go pod swoją opieką przez 300 lat, po I wojnie światowej przekazali go klasztorowi dominikanów w Summit w stanie New Jersey.


