Nie tak dawno temu Wielkanoc, a nie Boże Narodzenie, była najbardziej pracowitym okresem dla firm zajmujących się sprzedażą odzieży. Każdy musiał mieć zupełnie nowe ubrania – im jaśniejsze i bardziej kolorowe, tym lepiej – do założenia na Wielkanoc.
W wielu miastach ludzie przechadzali się głównymi ulicami w wielkanocnych paradach, dumnie przyodziani w nowe ubrania.
Choć rzadko rozumiane, nowe stroje wielkanocne miały wyrazisty charakter i nie miały nic wspólnego ze stylem.
Czas minął. Nowe ubrania na Wielkanoc zanikły jako zwyczaj. Mimo to okres Wielkanocy jest nadal dobrym czasem, aby wierzący zadali sobie następujące pytania:
Czy jestem nowym człowiekiem dzięki doświadczeniu Wielkiego Postu? Czy w Niedzielę Wielkanocną upamiętniałem zmartwychwstanie Jezusa tak, jakby był to religijny 4 lipca, czy też oprócz wspominania zwycięstwa Pana nad śmiercią było to dla mnie wydarzenie osobiste?
Czy poznanie Pana wpłynęło na moje życie? Czy mój chrzest, kiedykolwiek miał miejsce, skierował mnie na drogę życia, która w moim przekonaniu jest dla mnie jedyną drogą?
Świadectwo pierwszych chrześcijan
Począwszy od Wielkanocy, w liturgii Kościoła przez wiele tygodni prawie zawsze pojawiają się czytania z Dziejów Apostolskich .
Dzieje Apostolskie kontynuują historię zbawienia po ostatnich fragmentach Ewangelii. Warto czytać prywatnie o każdej porze, nie tylko po Wielkanocy.
Opisuje życie pierwszych chrześcijan. Niektórzy z nich znali Jezusa osobiście. Inni, jak my, tego nie zrobili. Stali się chrześcijanami po tym, jak w jakiś sposób usłyszeli o Panu.
To przyjęcie Jezusa przez każdego z pierwszych chrześcijan wspomnianych w Dziejach Apostolskich było decydujące, kulminacyjne i całkowicie przemieniające. Każdy stał się nowym człowiekiem, przekonany, że naśladowanie Jezusa jest jedyną drogą dla niego i dla świata. W miarę rozwoju wydarzeń niektórzy z nich, prawdopodobnie wielu, raczej umarli, niż porzucili swoje całkowite oddanie Chrystusowi.
Wśród nich był św. Paweł , wielki nauczyciel chrześcijaństwa, tak urzeczony Chrystusem.
Ponieważ ich świadomość Chrystusa i ich niezachwiane, niezachwiane oddanie Chrystusowi uczyniły z nich nowe osoby, nic już nie było dla nich takie samo, gdy przyjęli Chrystusa do swoich serc (nie tylko słowami) jako swojego osobistego Pana i Zbawiciela.
Jedyna droga do pokoju i radości
Może szkoda, że bardzo stara tradycja noszenia nowych ubrań na Wielkanoc już minęła. Tak jest ze wszystkimi zwyczajami i tradycjami. Ale noszenie nowych szat w święto Zmartwychwstania Pańskiego, jeśli zostało zrozumiane, przypominało chrześcijanom, że z powodu swojej miłości do Jezusa i wiary w Niego rzeczywiście stali się nowymi osobami.
Jednakże noszenie nowych szat na Wielkanoc nie jest konieczne, aby dzisiejsi uczniowie Chrystusa — ochrzczeni, chrześcijanie i katolicy — zadawali sobie pytania i uczyli się.
Chrześcijaństwo to poważna sprawa. Jeśli jest autentyczny, przywraca osobę i ją leczy. Daje siłę i ośmiela człowieka do reprezentowania Chrystusa w świecie, do ożywienia Pana, do ożywienia miłosierdzia Bożego .
W pewnym sensie współcześni naśladowcy Chrystusa są szczęśliwi. Upływ wieków udowodnił ponad wszelką wątpliwość, że sposób życia, jakiego nauczał Jezus, a jaki przyjęli pierwsi chrześcijanie, jest jedyną drogą do odnalezienia pokoju i radości w życiu człowieka, niezależnie od tego, czy jest to życie pojedynczego człowieka, życia społeczeństwa ludzkiego lub ludzkości w ogóle.
W okresie wielkanocnym zadajcie sobie następujące pytania: Czy jestem nowym człowiekiem ze względu na moją wiarę? Czy pozbyłem się zachowań i sposobów myślenia wyraźnie nieobecnych Pana? Jaka jest moja filozofia życia?


