1347-1380 Patronka Europy, Włoch, pielęgniarek, chorych, wyśmiewanych za swoją pobożność Wzywana przeciwko pożarom, poronieniom, pokusom Kanonizowana przez papieża Piusa II 29 czerwca 1461 Ogłoszona Doktorem Kościoła przez papieża Pawła VI 4 października, 1970 Ogłoszony współpatronem Europy przez papieża Jana Pawła II 1 października 1999 Kolor liturgiczny: biały
Czy nie wiesz, droga córko, że wszystkie cierpienia, które dusza znosi lub może znieść w tym życiu, nie wystarczają, by ukarać choćby najmniejszą winę, ponieważ zniewaga wyrządzona Mnie, który jestem Nieskończonym Dobrem, wzywa dla nieskończonej satysfakcji? Chciałbym jednak, abyście wiedzieli, że nie wszystkie cierpienia, które są zadawane ludziom w tym życiu, są zadawane jako kara, ale jako napomnienie, aby ukarać syna, gdy zgrzeszy; chociaż prawdą jest, że zarówno wina, jak i kara mogą zostać odpokutowane pragnieniem duszy, to znaczy przez prawdziwą skruchę, nie przez skończony znoszony ból, ale przez nieskończone pragnienie; ponieważ Bóg, który jest nieskończony, pragnie nieskończonej miłości i nieskończonego smutku ~ Dialog św. Katarzyny ze Sieny
Caterina di Jacopo di Benincasa (Katarzyna) była dwudziestym trzecim lub dwudziestym czwartym dzieckiem urodzonym przez kochających rodziców w kwitnącym mieście Siena we Włoszech. Jej bliźniak, podobnie jak połowa z dwudziestu czterech rodzeństwa, nie przeżyła niemowlęctwa. Jako dziecko Catherine wyróżniała się. Nadano jej przydomek „Eufrosyne”, co oznacza „radość”, ze względu na jej radosne usposobienie i głębokie oddanie Bogu od najmłodszych lat. W wieku pięciu lat wchodziła po schodach w swoim domu na kolanach, modląc się na każdym stopniu Zdrowaś Maryjo. W wieku sześciu lat, podczas spaceru z bratem, miała pierwszą z wielu wizji. Widziała Jezusa siedzącego na tronie, ukoronowanego na Króla, otoczonego świętymi Piotrem, Pawłem i Janem. To nadprzyrodzone doświadczenie wciągnęło Katarzynę jeszcze głębiej w życie modlitwy, pokuty i pobożności w dzieciństwie. W ciągu roku, złożyła osobistą przysięgę, że całe swoje życie odda Bogu. Jej życie modlitewne było tak widoczne, że rodzice dali jej sypialnię w piwnicy, aby mogła używać jej jako własnego miejsca modlitwy. Ta „cela”, w której żyła i modliła się, była także w jej duszy. Później opowiadała swojemu kierownikowi duchowemu, że kiedy była zmartwiona lub kuszona, budowała w swoim umyśle komórkę, z której nigdy nie mogła uciec. Jej życie modlitewne również podniosło jej cnoty, a ojca traktowała jak Jezusa, matkę jak Maryję, a rodzeństwo jak Apostołów. Później opowiadała swojemu kierownikowi duchowemu, że kiedy była zmartwiona lub kuszona, budowała w swoim umyśle komórkę, z której nigdy nie mogła uciec. Jej życie modlitewne również podniosło jej cnoty, a ojca traktowała jak Jezusa, matkę jak Maryję, a rodzeństwo jak Apostołów. Później opowiadała swojemu kierownikowi duchowemu, że kiedy była zmartwiona lub kuszona, budowała w swoim umyśle komórkę, z której nigdy nie mogła uciec. Jej życie modlitewne również podniosło jej cnoty, a ojca traktowała jak Jezusa, matkę jak Maryję, a rodzeństwo jak Apostołów.
Kiedy Catherine była nastolatką, stanowczo sprzeciwiała się pragnieniu rodziców, by wyszła za mąż. Chciała być oddana wyłącznie Bogu, więc zaczęła pościć i modlić się. Posunęła się nawet do tego, że ścięła włosy na krótko, aby była mniej atrakcyjna dla młodych mężczyzn. W końcu rodzice przyjęli jej powołanie.
W 1363 roku, zaledwie trzy dni po swoich szesnastych urodzinach, Katarzyna wstąpiła do Trzeciego Zakonu Świętego Dominika. Trzeci Zakon składał się ze świeckich, którzy nosili habit zakonny, ale mieszkali w domu i pracowali raczej na świecie niż w klasztorze. Służyli biednym i chorym oraz wykonywali dzieła charytatywne. Przez pierwsze kilka lat jako dominikanka Trzeciego Zakonu Katarzyna żyła głównie w odosobnieniu i modlitwie. W wieku około dwudziestu jeden lat zawarła coś, co później nazwano „mistycznym małżeństwem” z naszym Panem. Podczas modlitwy ukazał się jej Jezus wraz z Dziewicą Maryją i królem Dawidem jako harfista. Jezus włożył pierścień na jej palec i odszedł. Pierścień pozostał do końca jej życia, chociaż Catherine była jedyną osobą, która mogła go zobaczyć.
Dwa wieki później hiszpańska mistyczka, św. Teresa z Ávila, opisała w ten sposób mistyczne małżeństwo w swoim duchowym klasyku, Zamek wewnętrzny :
Kiedy naszemu Panu podoba się zlitować się nad cierpieniami, zarówno przeszłymi, jak i obecnymi, znoszonymi z powodu jej tęsknoty za Nim przez tę duszę, którą duchowo wziął za swoją oblubienicę, przed dopełnieniem niebiańskich zaślubin wprowadza ją do tej Swojej posiadłości lub komora obecności. To jest siódma rezydencja, ponieważ tak jak On ma mieszkanie w niebie, tak samo ma w duszy, gdzie nikt oprócz Niego nie może przebywać i którą można nazwać drugim niebem.
Święta Teresa wyjaśniła dalej, że to niebiańskie małżeństwo, to drugie niebo, jest trwałym darem udzielonym duszy. Dzięki swojej boskiej uprzedniej wiedzy, kiedy jest świadomy trwałej świętości duszy, obdarza duszę tym darem boskiej jedności. Catherine była jedną z osób, które otrzymały ten rzadki dar.
Po otrzymaniu daru duchowego małżeństwa Katarzyna rozpoczęła bardziej aktywną posługę ubogim, chorym i uwięzionym w Sienie. Kiedy epidemia dżumy – „Czarnej Śmierci” – nawiedziła Sienę, Catherine i jej towarzysze ciężko pracowali, opiekując się chorymi. Katarzyna zaczęła też angażować się w kontrowersje, które nękały Kościół i państwo. Napisała setki listów do królów, królowych, szlachty, zakonników, księży, a nawet do samego papieża. W tym czasie podziały w Kościele były tak głębokie, że Katarzyna oddawała się surowej pokucie i modlitwie. Na przykład już nie jadła i nie piła, żyjąc tylko Eucharystią, którą codziennie przyjmowała. Będąc w Pizie w 1375 roku, Katarzyna dowiedziała się o buntach w Kościele. Wpadła w ekstazę i otrzymała w prezencie niewidzialne stygmaty, który pojawił się fizycznie na jej ciele dopiero po jej śmierci. Widziała wizję naszego ukrzyżowanego Pana i promienie światła rozchodzące się od ciała Jezusa do jej ciała, przenikające ją.
Dominującym tematem jej listów do papieża było wezwanie go do powrotu do Rzymu. W tym czasie papiestwo przeniosło się do Awinionu we Francji, co stało się przyczyną wielu wewnętrznych konfliktów w Kościele. Wybrano antypapieży i powszechne było zamieszanie. Catherine wiedziała, że święty ojciec, „tatuś”, jak go nazywała, musiał wrócić do Wiecznego Miasta, aby położyć kres chaosowi. Jej listy, a później jej rozmowy twarzą w twarz, były nie tylko kierowane do ojca świętego z uczuciem i szczerością kochającej duchowej córki, ale także stanowcze, bezpośrednie i wymagające. W jednym z listów do papieża Grzegorza XI napisała, wzywając go do powrotu do Rzymu: „Powiadam ci, Ojcze w Chrystusie Jezusie, przyjdź szybko jak łagodny baranek. Odpowiedz Duchowi Świętemu, który cię wzywa. Mówię wam: Przyjdź, przyjdź, przyjdź i nie czekaj na czas, bo czas nie czeka na ciebie. Papież posłuchał i wrócił do Rzymu w 1377 roku. Ostatnie kilka lat życia Katarzyna spędziła na pisaniu listów, odwiedzaniu miast walczących z papiestwem i konsultowaniu się z dwoma papieżami, najpierw papieżem Grzegorzem XI, a następnie jego następcą, papieżem Urbanem VI. Zgromadziła ludzi, zyskała wielu zwolenników, odniosła się do nadużyć politycznych, kulturowych i moralnych, a także dawała ciągłe świadectwo Chrystusowi ukrzyżowanemu przez swoje pokutne życie.
Jej ostatnim i być może największym darem dla Kościoła była jej książka zatytułowana Dialog Boskiej Opatrzności. Uważa się, że księga ta została podyktowana przez Katarzynę, gdy pozostawała w ekstazie. Jest to rozmowa między duszą a Ojcem w Niebie. Oprócz tego wielkiego duchowego arcydzieła zachowały się 382 jej listy i 26 modlitw.
Święta Katarzyna była jedną z największych i najbardziej wpływowych świętych w historii Kościoła. Za życia wywierała potężny wpływ na tych, których spotykała, w tym na papieża. W swojej śmierci nadal wywiera głęboki wpływ na Kościół jako Doktor Kościoła. Nic z tego nie byłoby możliwe, gdyby nie żarliwa modlitwa i pokuta przez całe życie. Zastanów się nad własnym życiem modlitewnym, gdy czcimy św. Katarzynę i staraj się naśladować jej płomienną miłość do jej Pana, jej Boskiego Oblubieńca. Ta miłość, napędzana nieugaszonym pragnieniem Boga, jest pięknie widoczna w następującej modlitwie, którą sama napisała:
Wieczny Boże, odwieczna Trójco, uczyniłeś tak drogocenną Krew Chrystusa przez Jego udział w Twojej Boskiej naturze. Jesteś tajemnicą tak głęboką jak morze; im więcej szukam, tym więcej znajduję, a im więcej znajduję, tym bardziej Ciebie szukam. Ale nigdy nie mogę być usatysfakcjonowany; to, co otrzymuję, sprawi, że będę pragnął więcej. Kiedy napełniasz moją duszę, odczuwam coraz większy głód i coraz bardziej tęsknię za Twoim światłem. Pragnę przede wszystkim ujrzeć Ciebie, prawdziwe Światło, takim, jakim naprawdę jesteś. Amen.
Święta Katarzyno ze Sieny módl się za mną. Jezu ufam Tobie.


