1386–1457 Patron ofiar molestowania, przyczyn niemożliwych, chorób, ran, rodzicielstwa i wdów. Wzywany w obliczu problemów małżeńskich, konfliktów i niezgody oraz niepłodności Kanonizowany przez papieża Leona XIII 24 maja 1900 r.
Margherita Lotti (Rita) urodziła się w małym miasteczku niedaleko Cascia we Włoszech, a jej rodzice byli w podeszłym wieku. Po latach bezdzietności rodzice Rity uznali narodziny jedynego dziecka za odpowiedź na modlitwę. W młodym wieku wiara Rity była tak silna, że jej rodzice założyli w swoim domu małą kaplicę, w której mogła się modlić. Jako mała dziewczynka Rita błagała rodziców, aby pozwolili jej wstąpić do klasztoru. Zamiast tego, zgodnie z powszechną wówczas praktyką, rodzice wydali ją za mąż w wieku dwunastu lat.
Święta Rita znana jest jako patronka spraw niemożliwych, po części ze względu na trudne małżeństwo, które znosiła z taką miłością. Mówiono, że jej mąż był gniewnym i okrutnym człowiekiem, który stosował wobec niej przemoc psychiczną, emocjonalną, a nawet fizyczną. Mówi się, że podczas osiemnastu lat ich małżeństwa jej modlitwy w połączeniu ze świadectwem o jej licznych cnotach zmiękczyły jego serce i zwrócił się do Chrystusa, przynajmniej na tyle, aby osiągnąć nadzieję na Niebo. Rita urodziła dwóch synów, być może bliźniaków, i wychowywała ich w wierze katolickiej jako pobożna matka.
W tamtych czasach nierzadko zdarzało się, że jedna rodzina w mieście toczyła ciągły spór z inną rodziną. Tak było w przypadku męża Rity, który pochodził z rodziny Mancini. Mancinis nie dogadywali się z sąsiednią rodziną Chiqui. Zakończenie tego sporu było jedną z codziennych modlitw Rity. Jej modlitwy zostały wysłuchane, przynajmniej ze strony męża Paolo. W osiemnastym roku ich małżeństwa Paolo zaczął odwracać się od gniewu i znajdować więcej pokoju w Bogu. Postanowił zakończyć spór z rodziną Chiqui i podjął próbę przywrócenia pokoju. Zamiast zaakceptować jego propozycję, członek rodziny Chiqui oszukał Paolo i zadźgał go na śmierć.
Na pogrzebie Paola Rita publicznie przebaczyła mordercy męża i zaoferowała pokój. Jednak szwagier Rity, Bernardo, był innego zdania. Zaczął wzbudzać nienawiść w sercach dwóch synów Rity, aby przekonać ich do pomszczenia śmierci ojca. Chłopcy zgodzili się, a Rita przepełniona świętym smutkiem próbowała ich przekonać do zmiany planów. Kiedy to nie pomogło, Rita zwróciła się do modlitwy. Modliła się, aby Bóg uchronił jej synów od grzechu śmiertelnego morderstwa, nawet jeśli oznaczało to odebranie im życia, zanim będą mogli zrealizować swój plan. Modlitwy Rity zostały wysłuchane. Obaj jej synowie zmarli na czerwonkę w ciągu roku, zanim zdążyli dokonać zemsty.
Owdowiała i bezdzietna Rita powróciła do swego dziecięcego pragnienia wstąpienia do klasztoru. Odmówiono jej przyjęcia ze względu na wcześniejsze małżeństwo oraz skandal związany z gwałtowną śmiercią jej męża. W odpowiedzi Rita starała się raz na zawsze doprowadzić do pojednania między swoją rodziną a rodziną Chiqui. Modliła się za wstawiennictwem swoich patronów: świętych Jana Chrzciciela, Augustyna i Mikołaja z Tolentino. Prosiła także o modlitwę św. Marii Magdaleny, patronki klasztoru, do którego chciała wstąpić. Modlitwy Rity zostały wysłuchane, nastąpiło pojednanie i Bóg otworzył jej drzwi do wstąpienia do klasztoru św. Marii Magdaleny w Cascia, aby żyć według augustianów. Jedna z pobożnych legend głosi, że gdy się modliła i lewitowała, trzej święci patroni wprowadzili ją do zamkniętych drzwi klasztoru. Widząc to siostry, doszły do wniosku, że musi to być wolą Boga, aby ona weszła.
Niewiele wiadomo o czterdziestu latach Rity jako siostry zakonnej. Mówi się, że prowadziła głębokie życie modlitewne, często modląc się przez całą noc. Z radością podejmowała surowe pokuty, jadła tylko raz dziennie, opierając się przede wszystkim na pokarmie Najświętszej Eucharystii jako codziennym pożywieniu. Wiele osób, które przychodziły do klasztoru, aby prosić ją o modlitwę, potwierdzało moc jej wstawiennictwa. Niektórzy nawet przypisywali jej modlitwom cuda.
W wieku sześćdziesięciu lat, pogrążona w modlitwie przed krucyfiksem, Siostra Rita otrzymała cudowny dar stygmatów w postaci rany na głowie, zadanej przez jeden z cierni, który przebił czoło Jezusa. Uważa się, że miało to miejsce wkrótce po tym, jak Rita wysłuchała kazania na temat Korony Cierniowej wygłoszonego przez św. Jakuba della Marca, franciszkanina, znanego ze swojego potężnego głoszenia i nabożeństwa do Najświętszego Imienia Jezus. Rana siostry Rity była tak bolesna i nieestetyczna, że podobno przez ostatnią dekadę życia przebywała w odosobnieniu w swoim klasztorze, nawet od współsiostr. Jedynym wyjątkiem była pielgrzymka do Rzymu, w której uczestniczyły wszystkie siostry. Tuż przed wyjazdem rana się zagoiła, ale po powrocie do klasztoru pojawiła się ponownie.
Od śmierci Rity na gruźlicę w wieku siedemdziesięciu lat jej wstawiennictwu przypisuje się wiele cudów. Kiedy ekshumowano jej ciało, okazało się, że jest nienaruszone i wystawiono je w szklanym relikwiarzu w bazylice św. Rity w Cascia. Mówi się, że czasami jej ciało lewituje, a w powietrzu unosi się słodki zapach.
Święta Rita z Cascii wiele wycierpiała przez całe swoje życie. Jej pragnienie zostania zakonnicą zostało początkowo udaremnione, gdy w wieku dwunastu lat została wydana za mąż za brutalnego i okrutnego mężczyznę. Z miłością znosiła swoje małżeństwo, doświadczyła brutalnego morderstwa męża i śmierci obu synów. Jako siostra zakonna z radością zadawała sobie surowe pokuty, a Bóg z radością zadał jej cierpienie Swojej Korony Cierniowej. Przez to wszystko Święta Rita zjednoczyła się pełniej z cierpieniami Chrystusa i wyjednała wiele łask dla swojej duszy i dusz wielu innych osób. Zastanów się nad swoimi cierpieniami, szczególnie jeśli możesz utożsamić się z tymi, które przeżyła Święta Rita. Starajcie się przy tym naśladować tego świętego, łącząc te cierpienia z cierpieniami Chrystusa dla zbawienia swojej duszy i dusz najbardziej potrzebujących.


