Święta Elżbieta Anna Seton była pierwszą obywatelką Stanów Zjednoczonych, która została kanonizowana jako święta. Urodziła się w Nowym Jorku w prestiżowej i kochającej rodzinie anglikańskiej o silnej wierze zaledwie dwa lata przed napisaniem Deklaracji Niepodległości. Jej ojciec był szanowanym lekarzem. Niestety, jej matka zmarła, gdy Elżbieta miała zaledwie trzy lata. Rok później jedna z jej sióstr zmarła. Wkrótce potem jej ojciec ożenił się ponownie, a on i jego nowa żona mieli siedmioro dzieci. Elżbieta bardzo lubiła swoją macochę i często towarzyszyła jej w obchodach charytatywnych, opiekując się biednymi. Niestety, kiedy macocha i ojciec w końcu się rozstali, macocha Elżbiety ją porzuciła, ponownie pozostawiając młodą Elżbietę bez matki.
Po wygodnym materialnie, ale trudnym dzieciństwie, Elżbieta w wieku dziewiętnastu lat zawarła piękne małżeństwo z bogatym magnatem żeglugowym Williamem Setonem, z którym miała pięcioro dzieci. Kiedy Elizabeth była w ciąży z trzecim dzieckiem, zmarł jej teść, więc para zabrała do domu sześcioro młodszego rodzeństwa Williama, aby się nimi zaopiekował. Niedługo potem miało miejsce szokujące wydarzenie. Firma Williama zbankrutowała, a cała rodzina musiała porzucić dom i zamieszkać z ojcem Elżbiety, który zmarł wkrótce potem w 1801 roku.
W 1803 roku William cierpiał na gruźlicę. Za namową lekarza Elizabeth, jej mąż i najstarsza córka wydali ostatnie pieniądze na podróż do cieplejszych Włoch, aby sprawdzić, czy William będzie mógł odzyskać zdrowie. Wkrótce po przybyciu na miejsce William zmarł. Elżbieta, mająca zaledwie dwadzieścia dziewięć lat, była teraz bez ojca, dwukrotnie bez matki, owdowiała, w obcym kraju i z dala od czwórki swoich dzieci, których nie miała czym zapewnić.
Kiedy ma się wiarę, ciężkie krzyże mogą wywołać wiele łask, co przydarzyło się Elżbiecie. Na miesiąc przed śmiercią ukochanego Williama Elżbieta napisała w dzienniku: „Och, cóż, obym kochała Boga – oby cała moja dusza starała się Go zadowolić, bo cóż innego niż wysiłek anioła może wyrazić to, czego dokonał i czego nieustannie doświadcza” czyniąc dla mnie – Dopóki żyję – póki jestem w Czasie i przez Wieczność, pozwólcie mi śpiewać chwałę mojemu Bogu. Nie była zgorzkniała ani urażona; zamiast tego chwaliła Boga za całe dobro, jakie dla niej uczynił.
Podczas pobytu we Włoszech, przed powrotem do Nowego Jorku, aby połączyć się z resztą dzieci, Elżbieta przebywała u pobożnej rodziny katolickiej, której ojciec był partnerem biznesowym jej męża. Dzięki ich inspiracji i przykładowi Elżbieta zaczęła odkrywać wiarę katolicką. Odwiedziła wiele kościołów, odkryła modlitwę Memorare do Najświętszej Maryi Panny, doświadczyła świętej liturgii, dopytywała się o rzeczywistą obecność Chrystusa w Eucharystii i zaczęła rozumieć nieprzerwaną sukcesję apostolską Kościoła.
Kiedy następnego lata wróciła do Nowego Jorku, zmarła także jej szwagierka i najbliższa przyjaciółka Rebecca. Choć załamana, Elżbieta umocniła swoją wiarę, pogłębiła swoje nabożeństwo do naszej Najświętszej Matki i nadal szukała woli Bożej. Kiedy rodzina i przyjaciele dowiedzieli się o jej zainteresowaniu katolicyzmem, została odrzucona. Pomimo osobistego doświadczenia antykatolicyzmu tak szerzącego się w tamtej epoce, Elżbieta wytrwała i wstąpiła do Kościoła w następną Środę Popielcową.
Podróż, którą Bóg zaplanował dla Elżbiety od tego momentu, okazała się monumentalna. Została nauczycielką w Nowym Jorku, ale kiedy rozeszła się wieść o jej przejściu na katolicyzm, rodzice z episkopatu, których dzieci uczyła, wycofali je. Ostatecznie w 1809 roku na zaproszenie Zakonu Sulpicjuszy przeniosła się do Maryland, gdzie założyła zgromadzenie sióstr i uruchomiła pierwszą w Ameryce katolicką szkołę podstawową. Szkoła zapewniała bezpłatną edukację biednym dziewczętom. Elżbietę wybrano na przełożoną zgromadzenia i odtąd nazywano ją „Matką Seton”. Córki mogły zamieszkać z nią i kontynuować naukę w szkole, a synowie mieszkali i kształcili się w pobliskiej szkole męskiej. Pozostała wybitna aż do swojej śmierci w wieku czterdziestu sześciu lat. Kontynuowała swoją dziecięcą miłość do opieki nad biednymi i inspirowała wielu innych, aby robili to samo.
Matka Seton stanęła w obliczu wielu wyzwań w życiu, ale stawiła im czoła z wiarą, delikatnością swojej osobowości, uczuciem, determinacją i troską o biednych i wyrzutków. Była kobietą wielkiej wiary osobistej, która odkryła prawdziwą obiektywną wiarę w Kościele katolickim. Z tych i wielu innych powodów ta biedna kobieta wzbogaciła się na wieczność, wzbogacając jednocześnie życie wielu innych osób.
Święta Elżbieto, Bóg pozwolił Ci przetrwać wiele prób w życiu, ale dzięki nim wszystkie wytrwałaś i pogłębiłaś swoje zaufanie do Niego. Proszę, módlcie się za mnie, gdy napotykam trudności. Spraw, abym miał wiarę, którą Ty miałeś i odkrył bogactwa, które Ty odkryłeś. Święta Elżbieto Anno Seton, módl się za mną. Jezu ufam Tobie.


