Początek XIX wieku. Rzesze ludzi z różnych zakątków Europy – spragnionych wolności, chleba, szukających nowego życia – tłoczą się na pokładach statków płynących za ocean. Wielu spośród nich nie zna języka, nie ma swojego miejsca, a nawet często – nie ma już nadziei. Wśród nich pojawia się człowiek, który nie tylko rozumie ich lęki, ale pragnie być dla nich domem. Ma 25 lat i odznacza się skromnością, uporem i niezwykłą wytrwałością. To Jan Neumann, syn czeskiej ziemi, który swoje powołanie odkrywa tam, gdzie ludzka bieda spotyka się z nadzieją wiary.
Korzenie – dzieciństwo i młodość
Jan Nepomucen Neumann urodził się 28 marca 1811 roku w Prachaticach, w południowych Czechach. Jego rodzina była wielokulturowa: ojciec Johann, pochodzący z Bawarii, prowadził browar, matka Agnes była Czeszką. Dom rodzinny był przestrzenią modlitwy, pracy i wzajemnego szacunku. Już jako dziecko Jan wyróżniał się pilnością oraz zamiłowaniem do lektury żywotów świętych.
Droga do Ameryki
W realiach XIX-wiecznej Europy brakowało miejsc duszpasterskich, podczas gdy w Ameryce brakowało kapłanów. Jan Neumann odczytał ten kontrast jako wezwanie Boże. 12 czerwca 1836 roku dotarł do Nowego Jorku – ubogi, nieznający języka, lecz pełen zaufania do Boga. Wkrótce został wyświęcony i posłany do pracy wśród imigrantów.
„Byłem blisko ludzi opuszczonych…”
Jako kapłan przemierzał olbrzymie tereny pieszo i konno, docierając do osad rozrzuconych po lasach i wsiach. Był duszpasterzem ubogich, przyjacielem grzeszników, człowiekiem obecnym w codziennych dramatach ludzi pozbawionych zaplecza i stabilności.
Zakonnik-redemptorysta
Wstępując do redemptorystów, Jan Neumann jeszcze pełniej poświęcił się misjom ludowym i edukacji. Szczególną troską otaczał dzieci imigrantów, wierząc, że szkoła i wiara są kluczem do przyszłości.
Biskup Filadelfii
Jako biskup Filadelfii zbudował jeden z największych systemów szkolnictwa katolickiego w USA, promował adorację eucharystyczną i rozwijał duszpasterstwo narodowe. Był pasterzem, nie administratorem zza biurka.
Śmierć i dziedzictwo
Zmarł nagle 5 stycznia 1860 roku, pozostawiając po sobie Kościół żywy, wielojęzyczny i otwarty. Kanonizowany w 1977 roku, pozostaje symbolem Kościoła bez granic.